Yama no hi – nowe święto w Japonii

Słońce, błękitne niebo i piękne widoki widziane ze szczytu gór – właśnie tak dla wielu mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni wyglądał 11 sierpnia 2016 roku. Tego dnia wyjątkowo duża liczba Japończyków postanowiła choć na chwilę odetchnąć od życia w mieście i wraz z rodziną lub przyjaciółmi spędzić miły czas w otoczeniu cichej, górskiej przyrody. Skąd to nagłe zainteresowanie górskimi wycieczkami i to akurat tego dnia? Wszystko za sprawą japońskiego rządu, który w trosce o zdrowie wiecznie przepracowanych Japończyków, postanowił, że należy się im dodatkowy dzień relaksu. W roku 2014 uchwalono ustawę według której dzień 11 sierpnia stał się świętem narodowym i dniem wolnym od pracy. Dwa lata później Japonia po raz pierwszy uczestniczyła w obchodach Yama no hi, czyli święcie na cześć gór, tym samym dając początek nowej, pięknej tradycji. W uroczystościach, które odbyły się na terenie doliny wysokogórskiej Kamikōchi (prefektura Nagano) uczestniczył sam następca tronu cesarskiego – książę Naruhito w towarzystwie swojej żony księżnej Masako i córki, księżniczki Aiko.

Nowe święto ma niespełna roczną tradycję, ale dyskusja na jego temat trwała już kilka lat. Dlaczego akurat 11 sierpnia? Powody są różne. Zanim ustanowiono Dzień Gór, świątecznych dni w kalendarzu japońskim było piętnaście, a czerwiec i sierpień były jedynymi miesiącami, w których nie obchodzono żadnego z nich. Pierwotny plan zakładał, że Dzień Gór przypadnie na czerwiec, jednak spotkało się to z silną opozycją różnych przedsiębiorstw, według których przyznanie urlopu w tym miesiącu negatywnie odbiłoby się na ich interesach. Jego ustanowienie w sierpniu nałożyłoby się natomiast z obchodami obon (święta ku czci przodków), więc wpływ na pracę firmy byłby znacznie mniejszy. Gdy miesiąc był ustalony, zaproponowano datę – 12 sierpnia, co spowodowało kolejne kontrowersje. Tego bowiem dnia samolot japońskich linii lotniczych z 524 osobami na pokładzie rozbił się o zbocze góry Osutaka – była to największa pod względem liczby zabitych pasażerów katastrofa lotnicza. Z tych względów, ustanowienie Dnia Gór w jej rocznicę przez wielu zostało uznane za przejaw braku szacunku dla rodzin ofiar. Porozumienie osiągnięto przesuwając datę o jeden dzień do tyłu. Japoński znak na八(czyt. hachi) oznaczający liczbę 8, swoim kształtem przypomina górę, natomiast liczba 11 nasuwa skojarzenia ze znakiem oznaczającym las – 林 (czyt. hayashi). Z tego powodu, data zyskała przychylność większości Japończyków i 11 sierpnia oficjalnie uznany został za święto gór.

Dobrze, ale dlaczego góry? Po raz pierwszy pomysł został zgłoszony przez Japoński Klub Alpejski, którego członkowie najwyraźniej pragnęli zarazić swym hobby cały kraj. Inicjatywa spotkała się z dużym poparciem grup dbających o ochronę środowiska i  entuzjastów wspinaczek górskich zasiadających w parlamencie. Według pomysłodawców święto jest dla Japończyków szansą do „bliższego poznania gór i podziękowania za dary które od nich otrzymujemy”. Góry, które stanowią ok 70% krajobrazu archipelagu japońskiego, od dawna są ważnym elementem japońskiej kultury. Już zanim ustanowiono Dzień Gór, w wielu rejonach Japonii lokalne społeczności obchodziły święta związane z ich kultem. W przeszłości wierzono, że góry zamieszkiwane są przez bóstwa kami, a góra Fuji, która jest najwyższym szczytem w Japonii, do dziś uznawana jest za miejsce święte. O uroku malowniczych widoków i korzyściach zdrowotnych płynących z takiej formy odpoczynku nie trzeba już chyba wspominać.

Ustanowienie nowego dnia wolnego od pracy zostało ciepło przyjęte przez społeczeństwo, ale najwyraźniej nie zaspokoiło potrzeb każdego. Pokrzywdzeni czują się przede wszystkim uczniowie, dla których sierpień i tak przypada na okres wakacji. Coraz głośniejsze stają się też głosy argumentujące, że pozostawienie czerwca, jako jedynego miesiąca bez dnia świątecznego burzy równowagę w japońskim kalendarzu. W kulturze, w której harmonia stanowi niemal cnotę, jest to istotnie argument nie do przebicia. Lecz jaki dzień tym razem należałoby świętować? Czerwiec to okres pory deszczowej, więc oczywiście Dzień Deszczu! – odpowiadają Japończycy.

 

Autor artykułu: Katarzyna Trzepizur

Źródło:
http://www8.cao.go.jp/chosei/shukujitsu/gaiyou.html
http://www.sankei.com/economy/news/140624/prl1406240031-n1.html