Międzynarodowy zespół badawczy z udziałem Japonii i USA ogłosił, że podczas najnowszych badań dna morskiego w rejonie epicentrum wielkiego trzęsienia ziemi z 2011 roku, odkryto warstwę skał zawierającą śliskie iłowce, która może sprzyjać ogromnym przesunięciom tektonicznym.
Kluczowa rola statku badawczego "Chikyū"
Badania zostały przeprowadzone przez JAMSTEC - Japońską Agencję ds. Badań i Rozwoju Morskiego z wykorzystaniem specjalistycznego statku wiertniczego "Chikyū". Od września do grudnia zeszłego roku zespół prowadził odwierty na głębokości około 7000 metrów u wybrzeży prefektury Miyagi, w rejonie granicy płyty pacyficznej i płyty lądowej.
Na trzech stanowiskach w promieniu 100 metrów naukowcy pobrali próbki skał z granicy uskokowej i przeprowadzili ich szczegółową analizę.
Śliska warstwa kluczem do zrozumienia katastrofalnego przesunięcia
Analizy wykazały, że wzdłuż granicy uskoku występuje cienka, zaledwie 1-centymetrowa warstwa drobnoziarnistych skał zawierających śliski ił. Co więcej, skały powyżej tej warstwy okazały się twardsze, podczas gdy poniżej występowały bardziej miękkie osady, co sprzyja przesunięciom tektonicznym.
W porównaniu z wcześniejszymi miejscami odwiertów (łącznie 5 lokalizacji), stwierdzono również znaczne różnice wysokości w obrębie uskoku - sięgające nawet 15 metrów - co potwierdzało istnienie nierównej, teoretycznie odpornej na przesunięcia struktury.
Wnioski: jak mogło dojść do tak ogromnego trzęsienia ziemi?
Zdaniem dr Hanaya Okudy, badaczki z JAMSTEC:
"Granica płyt tektonicznych, która spowodowała ogromne przesunięcie w trakcie trzęsienia ziemi w 2011 roku, ma niejednorodną strukturę. Jednak obecność śliskiej warstwy iłowców mogła pozwolić tej strukturze na pokonanie barier i wygenerowanie katastrofalnego przesunięcia."
Badania te mają kluczowe znaczenie dla zrozumienia mechanizmów prowadzących do megatrzęsień ziemi, zwłaszcza w rejonie Pacyfiku, oraz mogą przyczynić się do opracowania skuteczniejszych modeli prognozowania zagrożeń sejsmicznych.
Źródło artykułu: NHK News

