Prognozy o wielkim trzęsieniu ziemi nie ustają. Japonię czekają nerwowe tygodnie.
W poniedziałek, 20 kwietnia, północno-wschodnie regiony Japonii nawiedziło trzęsienie o wysokiej magnitudzie 7,7. Wstrząsy odczuć można było w regionach Tokio aż po wyspę Hokkaido. Władze natychmiast zaalarmowały mieszkańców.
Kraj na skraju wysp tektonicznych
Problem klęsk żywiołowych, takich jak tsunami i trzęsienia ziemi, to zagrożenie, którego Japończycy obawiają się najbardziej. Tragedia, jaka miała miejsce w roku 2011 znana jako Wielkie Trzęsienie Ziemi w Tōhoku do tej pory pozostaje bolesnym wspomnieniem w umysłach wielu ludzi. Tsunami wywołane wstrząsami zniszczyło setki tysięcy domów, a bilans ofiar śmiertelnych wyniósł prawie 16 tysięcy. Uszkodzona została wtedy także elektrownia w Fukushimie, co doprowadziło do serii wypadków jądrowych i ewakuowania ludzi z zagrożonych terenów.
Od tego czasu Japonia nieustannie szkoli się i doskonali w systemach alarmowania oraz ewakuacji w przypadku tak ogromnego zagrożenia.
Megaquake - naukowcy ostrzegają
Pogłoski o zbliżającym się potężnym trzęsieniu ziemi, określanym jako megaquake, zaczęły krążyć w Japonii już od lipca ubiegłego roku. Megaquake miało przynieść serię bardzo silnych wstrząsów o magnitudzie 8 lub wyżej. Temat ten jednak ucichł, aż do momentu poniedziałkowego wydarzenia.
Naukowcy oznajmili bowiem, że ryzyko wystąpienia wielkiego trzęsienia ziemi wzrosło do 1%, co znacznie różni się od poprzednio podawanych danych, gdzie ryzyko to wynosiło 0,1%.
Sposoby walki z żywiołem
Japonia dysponuje jednym z najbardziej zaawansowanych systemów monitoringu sejsmicznego na świecie. Japan Meteorological Agency analizuje dane z tysięcy czujników rozmieszczonych w całym kraju. Dzięki temu możliwe jest wykrycie pierwszych fal sejsmicznych i wysłanie ostrzeżenia nawet kilkanaście–kilkadziesiąt sekund przed silnymi wstrząsami.
Choć zagrożenia nie da się całkowicie wyeliminować, Japonia pokazuje, że poprzez zaawansowane systemy ostrzegania, nowoczesne budownictwo i świadome społeczeństwo można znacząco ograniczyć skutki nawet najpotężniejszych katastrof.
Eksperci uważają, że silne trzęsienie ziemi w regionie Japonii jest kwestią czasu, choć nie wiadomo dokładnie kiedy nastąpi. Dzięki ogromnym inwestycjom w naukę, technologię i edukację Japonia należy jednak do najlepiej przygotowanych krajów na świecie.