Japonia rozluźnia przepisy dotyczące nadgodzin - czy to powrót kultury pracoholizmu?

Japonia przestaje regulować przepisy dotyczące nadgodzin. Czy to krok wstecz dla japońskiej kultury pracy? 

Wraz z 1 września ministerstwo pracy w Japonii przyjęło nowe przepisy dotyczące rozluźnienia monitorowania ilości nadgodzin wykonywanych przez pracowników. Ma być to krok w kierunku polepszenia wzrostu ekonomicznego kraju, jednak krytycy uważają, że ten ruch przysporzy nawrót pracoholizmu i pogorszy kulturę pracy oraz kondycję pracowników.

Nowe przepisy

Obowiązujące do tej pory regulacje nakładały na przedsiębiorstwa ograniczenie nadgodzin do maksymalnie 45 godzin w miesiącu, jednak zgodnie z przepisami, które weszły w życie od ubiegłego wtorku, firmy nie są już zobowiązane do pilnowania tego limitu. Ruch ten daje zwiększoną elastyczność godzin pracy oraz ma wspomóc rozwój ekonomiczny kraju. Zmiany spotkały się natomiast z krytyką w środowiskach promujących zdrowie pracowników - pojawiły się głosy o powrocie do szkodliwych nawyków i poświęcania się dla uzyskania lepszych efektów lub zadowolenia przełożonych. 

Według japońskiego ministerstwa pracy, około 40% przedsiębiorstw zakłada możliwość nadgodzin do 100 godzin w miesiącu. Mimo to, zalecanym limitem było do tej pory 45 godzin. Zgodnie z nowymi przepisami, rząd nie będzie już naciskał firm do pilnowania tego ograniczenia. 

 

Jaki lider, taki kraj

Zmiany dotyczące limitu nadgodzin przywołały w wielu kręgach wypowiedzi Sanae Takaichi, która w 2025 roku objęła urząd premiera Japonii. Takaichi wielokrotnie publicznie podkreślała, że od momentu rozpoczęcia funkcji lidera rządu, śpi od 0 do 3 godzin dziennie, skupiając się wyłącznie na pracy.

Wypowiedzi te spotkały się z negatywną oceną, a wiele środowisko zarzuca Takaichi promowanie szkodliwych wzorców oraz brak dbałości o zdrowie. Pojawiły się również komentarze, że długotrwały brak snu może wpływać na brak świadomości w podejmowaniu decyzji i nierzetelną ocenę sytuacji, na którą osoba na stanownisku premiera nie powinna sobie pozwalać. 

 

Śmierć z przepracowania

Japonia już od dawna znana jest ze społeczeństwa opartego o pracoholizm i z toksycznych środowisk pracy. Do tego dochodzi wysoki odsetek samobójstw oraz osób chorujących na depresję. Stąd wiele osób krytykuje rozluźnienie przepisów dotyczących nadgodzin, gdyż jego skutki mogą objawić się w zwiększeniu presji pracowników oraz ich gorszego zdrowia psychicznego oraz fizycznego.

W Japonii znane są również przypadki karōshi - czyli śmierci z przepracowania. Główne powody karōshi to zawał serca lub udar, które związane są z długą ekspozycją na stres, słabą kondycją fizyczną lub niedożywieniem. 

Pozostaje więc pytanie, czy większa elastyczność w zakresie nadgodzin rzeczywiście przyniesie korzyści gospodarce, czy stanie się kolejnym krokiem w kierunku normalizowania życia podporządkowanego wyłącznie pracy. W kraju, który od lat walczy ze skutkami przepracowania, granica między zaangażowaniem a wyniszczającym pracoholizmem może okazać się wyjątkowo łatwa do przekroczenia. 

Instagram ICHIGO®: 


Źródła:
The Japan Times
Japan Today

Instagram